Tworzenie stron www
Marketing
Pozycjonowanie
PR
Inne
O nas
Sklep
Blog Kontakt
Audyt SEO strony i sklepu – technika, treść, linki, wydajność, plan naprawczy

Audyt SEO, który kończy się planem działań, a nie listą ostrzeżeń

Każde narzędzie do SEO wygeneruje w kilka minut raport z setkami „błędów”. Problem w tym, że większość z nich nie ma wpływu na widoczność, a kilka naprawdę ważnych ginie w tłumie. Audyt SEO w naszym wykonaniu polega na czymś innym: ustalamy, co blokuje stronę w Google, jak duży jest to problem dla Twojego biznesu i w jakiej kolejności go rozwiązać.

Poniżej, w kompendium, opisujemy cele audytu i elementy, które się na niego składają. W kolejnych sekcjach pokazujemy, jak audyt wygląda od środka: jakie obszary analizujemy, na jakich danych pracujemy, jakie problemy wykrywamy najczęściej i jak zamieniamy wnioski w zadania dla programisty, redaktora i marketingu. Audyt jest punktem wyjścia do pozycjonowania strony, ale możesz zlecić go także jako samodzielną usługę i wdrożyć rekomendacje we własnym zespole.

0warstwy każdego audytu: techniczna, treści i autorytetu, oceniane razem, bo problemy w jednej z nich osłabiają pozostałe
0mies.danych o wyświetleniach i kliknięciach przechowuje Google Search Console, dlatego od niej zaczynamy analizę trendów
0wskaźniki Core Web Vitals – LCP, INP i CLS – opisują szybkość ładowania, responsywność i stabilność układu strony
0etapów naszego audytu: od rozmowy o celach, przez zbieranie danych i analizę, po raport z priorytetami i omówienie wdrożenia

Audyt SEO to działania analityczne, które mają na celu zbadanie danej strony internetowej pod kątem jej dopasowania do wymogów SEO. Co to oznacza? Że specjalnie przeszkoleni analitycy dokonują przeglądu strony internetowej, aby zidentyfikować te obszary, które wymagają natychmiastowej optymalizacji.  

Na podstawie audytu SEO powstaje dokument, który zawiera zalecenia, dotyczące właściwej optymalizacji strony www. W dokumencie takim znajdują się konkretne wskazówki, dzięki którym można wyeliminować błędy i podnieść pozycję strony w wynikach wyszukiwania.  

Audyt seo strony internetowej

Audyt SEO – cele

Uwagi, zawarte w dokumencie, wykorzystują programiści, copywriterzy i inni członkowie zespołu, by w efekcie stworzyć stronę, która lepiej odpowiada na wymogi wyszukiwarek, a jednocześnie jest przyjazna użytkownikom. 

Jakie są dokładne cele audytu SEO?  

  • ocena poszczególnych elementów strony pod kątem SEO 
  • zidentyfikowanie mocnych i słabych punktów strony 
  • opracowanie wskazówek i porad, dotyczących optymalizacji  

Audyt SEO – co zawiera

Audyt SEO w SEOSEM24 zawiera:  

  • audyt prędkości strony  
  • audyt on–site 
  • identyfikację błędów RWD 
  • analizę profilu linków 
  • analizę konkurencji  
  • analizę widoczności domeny  

Dlaczego audyt SEO jest tak ważny? Bo optymalizacja strony na podstawie wyników audytu oznacza dla użytkownika wygodniejsze poruszanie się po niej, a dla właściciela witryny – wyższą pozycję strony w wyszukiwarkach. Stosowanie się do wskazówek analityków skutkuje znacznie większym ruchem na stronie i wzrostem wskaźnika konwersji. A o to przecież chodzi w biznesie.  

Cena za profesjonalny audyt SEO w SEOSEM24 wynosi 2000 zł netto.  

Zobacz poszczególne audyty, które wchodzą w skład audytu SEO: 

W skrócie

Co obejmuje audyt SEO

  • Indeksowanie i dostępność dla robotów
  • Architekturę i linkowanie wewnętrzne
  • Treść, intencję i kanibalizację fraz
  • Wydajność i Core Web Vitals
  • Dane strukturalne i wygląd w wynikach
  • Profil linków na tle konkurencji
Zapytaj o zakres audytu
Zakres audytu

Trzy warstwy audytu SEO: technika, treść i autorytet

Pozycja strony w wynikach wyszukiwania jest efektem wielu czynników działających jednocześnie. Strona może mieć świetne treści, których Google nie indeksuje, bo blokuje je błędna konfiguracja. Może być technicznie bez zarzutu, ale nie odpowiadać na pytania, które zadają użytkownicy. Może też mieć jedno i drugie, a mimo to przegrywać z konkurencją, do której prowadzi znacznie więcej wartościowych odnośników. Dlatego w audycie zawsze patrzymy na trzy warstwy naraz.

Warstwa techniczna: czy Google może stronę znaleźć, pobrać i zrozumieć

Sprawdzamy, jak robot Google porusza się po serwisie: które adresy są dostępne, które zablokowane w pliku robots.txt lub tagiem noindex, jak działają przekierowania, adresy kanoniczne i mapy witryny. Oceniamy renderowanie treści generowanych przez JavaScript, wersję mobilną – bo to ją Google traktuje jako podstawę indeksowania – a także szybkość, stabilność ładowania i bezpieczeństwo połączenia. W tej warstwie znajdują się błędy, które potrafią wyłączyć z wyników całe sekcje serwisu, a jednocześnie często są najtańsze do naprawienia.

Warstwa treści: czy strona odpowiada na to, czego szukają ludzie

Analizujemy, czy dla ważnych tematów istnieją odpowiednie podstrony, czy ich treść pasuje do intencji wyszukiwania i czy nie konkurują ze sobą o te same frazy. Oceniamy tytuły, nagłówki, opisy, linkowanie wewnętrzne i układ informacji na stronie. Patrzymy też na treść tak, jak opisują to wytyczne Google: czy jest pomocna, wiarygodna i przygotowana przez kogoś, kto zna temat. W materiałach Google ten obszar opisuje skrót E-E-A-T, czyli doświadczenie, wiedza specjalistyczna, autorytatywność i wiarygodność.

Warstwa autorytetu: jak serwis jest postrzegany z zewnątrz

Badamy profil linków prowadzących do domeny: ich źródła, tematyczność, rozkład anchorów i dynamikę przyrostu. Szukamy odnośników ryzykownych i pozostałości po dawnych działaniach niezgodnych z wytycznymi Google, a profil porównujemy z konkurentami, którzy zajmują pozycje, o które walczysz. Do tej warstwy zaliczamy też wzmianki o marce w sieci, a w przypadku firm działających lokalnie – spójność danych w Profilu Firmy w Google i w katalogach.

Każda warstwa wymaga innych danych i innych kompetencji. Technikę oceniamy na podstawie crawla, Search Console i – gdy to możliwe – logów serwera. Treść analizujemy, zestawiając frazy, intencje i istniejące podstrony. Autorytet badamy w narzędziach do analizy linków i w porównaniu z wynikami konkurencji. Dopiero połączenie tych trzech perspektyw pozwala powiedzieć, co naprawdę ogranicza widoczność serwisu.

Dlaczego razem? Bo problemy się nakładają. Rozbudowa treści nie pomoże, jeśli nowe podstrony nie są indeksowane, a pozyskiwanie linków do strony, która nie odpowiada na intencję użytkownika, rzadko daje trwały efekt. Kolejność prac ustalamy dopiero wtedy, gdy widzimy cały obraz.
Obszary analizy

Sześć obszarów, które sprawdzamy w każdym audycie

Zakres dopasowujemy do wielkości i rodzaju serwisu, ale te obszary analizujemy zawsze. W każdym z nich szukamy nie tyle wszystkich możliwych niedoskonałości, ile tych, które realnie ograniczają ruch z Google.

Indeksowanie i dostępność dla robotów

Zaczynamy od raportu indeksowania stron w Google Search Console, który pokazuje, ile adresów jest zaindeksowanych, ile wykluczonych i z jakiego powodu. Porównujemy go z wynikami własnego crawla serwisu i z mapą witryny. Jeśli w mapie są adresy, których Google nie indeksuje, albo w indeksie znajdują się adresy, których nie powinno tam być, szukamy przyczyny. Najczęściej są to parametry filtrów i sortowania, strony wewnętrznej wyszukiwarki albo duplikaty różniące się drobnym szczegółem adresu.

Przy dużych serwisach analizujemy też, jak robot gospodaruje swoimi zasobami: które sekcje odwiedza często, a które rzadko, ile czasu traci na przekierowania, błędy i strony bez wartości. Gdy mamy dostęp do logów serwera, sprawdzamy rzeczywiste wizyty Googlebota, a nie wyłącznie symulację z narzędzi. To często jedyny sposób, by zobaczyć, że robot od miesięcy omija nowe produkty albo całą kategorię.

  • Raport indeksowania w Search Console
  • robots.txt, noindex i adresy kanoniczne
  • Mapy witryny XML
  • Parametry, filtry i duplikaty
  • Logi serwera przy dużych serwisach
Przebieg audytu

Jak przeprowadzamy audyt SEO: siedem etapów od rozmowy do planu wdrożenia

Każdy audyt przechodzi przez te same etapy, choć ich czas i głębokość zależą od wielkości serwisu. Strona firmowa z kilkudziesięcioma podstronami i sklep z tysiącami produktów to zupełnie różne projekty, ale logika pracy jest wspólna.

1

Rozmowa o celach i kontekście

Poznajemy model biznesowy, najważniejsze usługi lub kategorie, rynki i konkurentów. Pytamy o historię serwisu: migracje, zmiany szablonu, wcześniejsze działania SEO i momenty, w których ruch spadał. Bez tego kontekstu nawet najdokładniejsza analiza techniczna prowadzi do ogólników.

spotkanie onlineTy i nasz specjalista SEO
2

Dostępy i zebranie danych

Prosimy o dostęp do Google Search Console i Google Analytics 4, a jeśli to możliwe, także do logów serwera i panelu CMS w trybie podglądu. Gdy Search Console nie była skonfigurowana, pomagamy ją założyć – nawet krótka historia danych z Google jest cenniejsza niż same szacunki z narzędzi.

na starcie projektuSearch Console, GA4, logi
3

Crawl serwisu

Skanujemy serwis narzędziem symulującym robota wyszukiwarki, w wersji mobilnej, a przy stronach opartych na JavaScript – z renderowaniem. Wynikiem jest pełna mapa adresów z kodami odpowiedzi, przekierowaniami, adresami kanonicznymi, tytułami i linkami, na której opieramy kolejne analizy.

pełny skan serwisuadresy, statusy, linki
4

Analiza techniczna

Indeksowanie, przekierowania, adresy kanoniczne, wydajność, wersja mobilna i dane strukturalne. Problemy grupujemy według szablonów stron, bo jeden błąd w szablonie karty produktu powtarza się na wszystkich produktach, a naprawia się go w jednym miejscu.

najbardziej pracochłonny etaptechnika i szablony
5

Analiza treści i fraz

Przypisujemy grupy fraz do podstron, oceniamy dopasowanie do intencji wyszukiwania, szukamy kanibalizacji, duplikatów i luk tematycznych w porównaniu z konkurencją. W tym miejscu powstaje lista treści do poprawy, połączenia, usunięcia albo napisania od nowa.

równolegle z technikątreści i intencje
6

Analiza linków i konkurencji

Oceniamy profil linków, porównujemy go z serwisami z czołowych pozycji i sprawdzamy, jak zmieniała się widoczność domeny w czasie. Dzięki temu wiemy, czy problemem jest bardziej strona, czy po prostu silniejsza konkurencja w danym segmencie fraz.

po analizie treścilinki i widoczność
7

Raport, priorytety i omówienie

Przygotowujemy raport z opisem problemów, dowodami i rekomendacjami, z których każda ma ocenę wpływu i nakładu pracy. Omawiamy go na spotkaniu online, a zadania dzielimy na listę dla programisty, redaktora i osób odpowiedzialnych za marketing.

finalny etapraport z priorytetami
W skrócie

Źródła danych w audycie

  • Google Search Console
  • Crawl serwisu z renderowaniem JavaScript
  • Mapy witryny XML
  • Logi serwera
  • Google Analytics 4
  • Narzędzia do analizy linków i widoczności
Umów konsultację
Dane i narzędzia

Na jakich danych pracujemy i dlaczego narzędzia to dopiero początek

Audyt SEO jest tak dobry jak dane, na których się opiera. Narzędzia komercyjne szacują ruch i pozycje na podstawie własnych baz fraz, crawlery symulują zachowanie robota, a dopiero Google Search Console pokazuje dane pochodzące bezpośrednio od Google. Każde z tych źródeł ma ograniczenia, dlatego zestawiamy je ze sobą i wyciągamy wnioski także z różnic między nimi.

Google Search Console: dane z pierwszej ręki

Search Console pokazuje, na jakie zapytania strona się wyświetla, ile zbiera kliknięć, jaką ma średnią pozycję i CTR, a także jak Google indeksuje adresy i jakie problemy wykrył. Raport skuteczności przechowuje dane z 16 miesięcy, co pozwala porównać sezony i powiązać spadki z konkretnymi zmianami na stronie albo z aktualizacjami algorytmu. Jeśli usługa nie była wcześniej skonfigurowana, zakładamy ją na początku audytu, choć historii sprzed weryfikacji nie da się już odtworzyć.

Crawl serwisu: pełna mapa adresów

Crawler przechodzi przez serwis tak jak robot wyszukiwarki i zapisuje każdy adres: kod odpowiedzi, przekierowania, adres kanoniczny, tytuł, nagłówki, głębokość, linki przychodzące i wychodzące. Przy serwisach opartych na JavaScript uruchamiamy skan z renderowaniem, by sprawdzić, czy treść i linki są widoczne po wykonaniu skryptów. Wyniki porównujemy z mapą witryny i danymi z Search Console. Rozbieżności między tymi trzema źródłami to często najcenniejsze znaleziska całego audytu.

Logi serwera, Analytics i narzędzia zewnętrzne

Logi serwera pokazują rzeczywiste wizyty Googlebota: które adresy odwiedza, jak często i z jakim kodem odpowiedzi. To niezastąpione źródło przy dużych sklepach i portalach. Google Analytics 4 pozwala ocenić, które podstrony z ruchem organicznym generują konwersje, a więc które problemy kosztują najwięcej. Zewnętrzne narzędzia do analizy widoczności i linków wykorzystujemy do porównań z konkurencją, pamiętając, że prezentują szacunki, a nie dane Google. Więcej o tej części pracy piszemy przy analizie widoczności domeny.

Nie przekazujemy klientowi surowych eksportów z narzędzi jako „audytu”. Zestawienia z crawla czy listy linków dołączamy jako załączniki, ale trzonem raportu są wnioski: co jest problemem, dlaczego, jak duży ma wpływ i jak go naprawić. Automatyczna ocena w punktach, którą pokazują popularne narzędzia, nie jest dla nas miarą jakości strony – serwis z wynikiem bliskim maksimum może mieć poważny problem z indeksowaniem, a serwis z niskim wynikiem świetnie radzić sobie w Google.

Dostęp bez ryzyka: do audytu zwykle wystarczają uprawnienia do wglądu w Search Console i Analytics. Nie musisz udostępniać haseł administratora ani zmieniać ustawień serwera, a dostęp możesz odebrać po zakończeniu prac.
Typowe problemy

Problemy, które audyt SEO wykrywa najczęściej

Każdy serwis jest inny, ale pewne problemy wracają w audytach regularnie. Większość z nich nie jest widoczna ani dla użytkownika, ani dla redaktora w panelu CMS – wychodzą na jaw dopiero w danych z crawla i Search Console.

01

Ważne strony poza indeksem

Podstrony usług lub kategorii oznaczone przez przypadek jako noindex, zablokowane w robots.txt po przeniesieniu ze środowiska testowego albo wskazujące adresem kanonicznym na inną stronę. Taki błąd potrafi miesiącami odcinać ruch, a w panelu CMS niczego niepokojącego nie widać.

  • Noindex pozostawiony po wdrożeniu
  • Blokady w pliku robots.txt
  • Błędne adresy kanoniczne
02

Indeks pełen adresów bez wartości

Filtry, sortowania, parametry kampanii, wersje do druku, strony tagów z jednym wpisem. Robot musi przejrzeć tysiące takich adresów, zanim dotrze do tych ważnych, a sygnały rankingowe rozpraszają się między wieloma kopiami tej samej treści.

  • Parametry i filtry w indeksie
  • Cienkie strony tagów i archiwów
  • Warianty tego samego adresu
03

Łańcuchy przekierowań i błędy 404

Po kilku zmianach adresów przekierowania tworzą łańcuchy, a linki wewnętrzne prowadzą do stron, które już nie istnieją. Każdy dodatkowy krok spowalnia robota i użytkownika, a usunięte adresy, do których prowadziły linki z innych serwisów, marnują zdobyty wcześniej autorytet.

  • Łańcuchy i pętle przekierowań
  • Linki wewnętrzne do stron 404
  • Usunięte strony z linkami zewnętrznymi
04

Kanibalizacja i treści bez wyraźnej intencji

Kilka artykułów i podstron ofertowych odpowiada na to samo zapytanie, więc Google co chwilę zmienia, którą z nich pokazuje, a żadna nie osiąga wysokiej pozycji. Do tego dochodzą teksty pisane „pod frazę”, które nie odpowiadają na pytanie, z jakim użytkownik trafia do wyszukiwarki.

  • Wiele stron na jedną frazę
  • Zmieniający się adres w wynikach
  • Treści niedopasowane do intencji
05

Wolne szablony i ciężkie skrypty

Nieskompresowane grafiki, wiele skryptów zewnętrznych, czcionki pobierane z kilku źródeł, widżety czatu i mapy ładowane na każdej podstronie. Efektem są słabe wskaźniki Core Web Vitals na urządzeniach mobilnych i gorsze doświadczenie użytkowników, które odbija się także na konwersji.

  • Grafiki bez kompresji i wymiarów
  • Skrypty blokujące renderowanie
  • Przesunięcia układu podczas ładowania
06

Słabe linkowanie wewnętrzne

Najważniejsze strony ofertowe dostępne dopiero po kilku kliknięciach albo tylko przez wewnętrzną wyszukiwarkę, nowe treści bez linków z istniejących artykułów, anchory w rodzaju „więcej” i „kliknij tutaj”. Google trudniej wtedy ocenić, które strony są dla serwisu kluczowe i czego dotyczą.

  • Kluczowe strony zbyt głęboko
  • Strony osierocone
  • Nieopisowe anchory
Raport a audyt

Automatyczny raport czy audyt ekspercki? Na czym polega różnica

Darmowe i płatne narzędzia generują raporty SEO w kilka minut. Są przydatne, ale nie zastępują audytu. Warto wiedzieć, czego można się spodziewać po każdym z tych rozwiązań, zanim zdecydujesz, na podstawie czego planować prace nad stroną.

Audyt ekspercki

Analiza przygotowana przez specjalistę dla konkretnego serwisu i jego celów

  • Uwzględnia model biznesowy i strony, które zarabiają
  • Łączy dane z crawla, Search Console, Analytics i logów serwera
  • Odróżnia problemy krytyczne od kosmetycznych
  • Wyjaśnia przyczyny, a nie tylko wylicza objawy
  • Zawiera priorytety i opis sposobu naprawy dla programisty i redaktora
  • Wymaga czasu, dostępu do danych i rozmowy o celach
Właściwy wybór przed pozycjonowaniem, przy migracji i spadkach ruchu

Automatyczny raport z narzędzia

Lista odstępstw od reguł zapisanych w programie

  • Szybko pokazuje oczywiste błędy techniczne
  • Przydaje się do regularnego monitorowania serwisu
  • Traktuje każdą stronę i każdy problem tak samo
  • Nie zna celów firmy ani kontekstu branży
  • Generuje fałszywe alarmy i pomija problemy z intencją treści
  • Nie mówi, w jakiej kolejności działać
Dobre uzupełnienie, ale nie podstawa decyzji
W skrócie

Struktura raportu

  • Podsumowanie dla decydentów
  • Problemy pogrupowane według obszarów
  • Ocena wpływu i nakładu pracy
  • Instrukcje dla programisty i redaktora
  • Arkusze z listami adresów
  • Sposób weryfikacji poprawek
Porozmawiajmy o audycie
Raport z audytu

Jak wygląda raport z audytu i jak zamienić go w plan pracy

Raport z audytu SEO czyta kilka osób, a każda potrzebuje czegoś innego. Właściciel firmy chce wiedzieć, jak poważna jest sytuacja i ile pracy wymaga poprawa. Programista potrzebuje dokładnych instrukcji i listy adresów. Redaktor – wskazówek, które teksty poprawić i w jaki sposób. Dlatego raport ma kilka warstw, a nie jedną długą listę uwag.

Podsumowanie dla decydentów

Na początku raportu opisujemy w kilku akapitach stan serwisu, najważniejsze problemy i ich przewidywany wpływ, a także rekomendowaną kolejność prac. Tę część można przekazać zarządowi lub wspólnikom bez wchodzenia w szczegóły techniczne. Wskazujemy w niej także działania, które wymagają decyzji biznesowych, na przykład połączenia lub wycofania części podstron ofertowych.

Lista problemów z priorytetami

Główna część raportu to opis problemów pogrupowanych według obszarów. Każdy z nich ma opis i przyczynę, przykładowe adresy, ocenę wpływu, szacowany nakład pracy, rekomendowane rozwiązanie oraz sposób sprawdzenia, czy poprawka zadziałała. Dzięki temu każdą pozycję można przenieść do systemu zadań jako osobne zgłoszenie i rozliczyć jej wykonanie.

Załączniki dla wykonawców

Pełne listy adresów – przekierowania do poprawy, strony do wyłączenia z indeksu, podstrony z brakującymi tytułami czy duplikaty – przekazujemy w arkuszach. Programista nie musi przepisywać ich z dokumentu, a postęp prac łatwo śledzić, odznaczając kolejne wiersze. Przy rekomendacjach dotyczących szablonów opisujemy, którego pliku lub ustawienia dotyczy zmiana, jeśli pozwala na to dostęp do systemu.

Jak pracować z raportem

Najlepiej sprawdza się podział prac na etapy: najpierw błędy blokujące indeksowanie i szybkie poprawki, potem zmiany w szablonach, a na końcu prace treściowe i działania budujące autorytet. Po każdym etapie warto sprawdzić efekty w Search Console, zanim przejdzie się dalej. Gdy wdrożenie trwa dłużej, umawiamy krótkie spotkania kontrolne, na których odpowiadamy na pytania zespołu i aktualizujemy priorytety.

Dobra praktyka: wyznacz po swojej stronie jedną osobę odpowiedzialną za wdrożenie rekomendacji. Raporty, za które „odpowiadają wszyscy”, najczęściej nie są wdrażane wcale.

Kolejność pojawiania się efektów

względny czas do zauważalnej zmiany, 100 = najdłużej

Wykres poglądowy – pokazuje typową kolejność, a nie konkretne terminy. Czas zależy od wielkości serwisu, częstotliwości wizyt robota i konkurencji.

Efekty

Kiedy widać efekty wdrożenia rekomendacji z audytu

Pytanie o czas jest naturalne, ale odpowiedź zależy od rodzaju zmian. Google nie ocenia strony raz na zawsze – odwiedza ją ponownie, przetwarza zmiany i aktualizuje ocenę we własnym tempie, które zależy między innymi od wielkości serwisu i częstotliwości wizyt robota. Dlatego rekomendacje z audytu przynoszą efekty falami, a nie jednocześnie.

Zmiany techniczne: często najszybciej

Usunięcie przypadkowego noindexu, odblokowanie zasobów w robots.txt czy naprawa adresów kanonicznych mogą dać efekt stosunkowo szybko, bo usuwają barierę, a nie budują czegoś od zera. Podobnie poprawki tytułów stron z dużą liczbą wyświetleń i niskim CTR – Google zwykle uwzględnia je przy kolejnej wizycie robota. Sprawdzenie pojedynczych, ważnych adresów można przyspieszyć, zgłaszając je do ponownego zindeksowania w Search Console.

Szablony i wydajność: efekt rozłożony w czasie

Zmiany w szablonach i poprawa szybkości działają na wszystkie strony danego typu, ale ich wpływ widać stopniowo. Dane o Core Web Vitals w Search Console opierają się na rzeczywistych wizytach z ostatnich 28 dni, więc poprawa wskaźników pojawia się w raportach z opóźnieniem, nawet jeśli strona przyspieszyła od razu.

Treść i autorytet: praca na miesiące

Rozbudowa i porządkowanie treści, łączenie kanibalizujących się podstron i pozyskiwanie wartościowych odnośników to działania, których efekty narastają przez wiele miesięcy. Tu audyt pełni rolę mapy: pokazuje, w które tematy i strony inwestować, żeby praca redakcyjna i działania wizerunkowe nie szły na marne.

Przy każdej rekomendacji opisujemy, jak sprawdzić jej efekt: w których raportach Search Console, Analytics lub narzędzi do analizy widoczności szukać zmian i po jakim czasie ma sens pierwsza ocena. Dzięki temu nie trzeba zgadywać, czy wdrożenie zadziałało, ani wycofywać dobrych zmian tylko dlatego, że efekt nie pojawił się następnego dnia.

Pamiętaj: wyniki wyszukiwania zmieniają się także bez Twojego udziału – konkurencja rozwija swoje strony, a Google aktualizuje algorytmy. Dlatego efekty oceniamy w odniesieniu do punktu wyjścia i sytuacji na rynku, a nie tylko pozycji na pojedynczą frazę.
Priorytety

Jak ustalamy kolejność rekomendacji w raporcie z audytu

Raport z kilkudziesięcioma zaleceniami bez kolejności zwykle ląduje w szufladzie. Dlatego każdą rekomendację oceniamy według tych samych kryteriów. Poniżej ich waga w naszej metodzie – to opis sposóbu pracy, a nie wynik badania.

Wpływ na indeksowanie i dostępnośćdecydujące

Problemy, które wykluczają strony z wyników, zawsze trafiają na początek listy. Bez indeksowania żadna inna optymalizacja nie przyniesie efektu.

Znaczenie stron dla biznesubardzo wysoka

Ten sam błąd na kategorii generującej sprzedaż i na archiwalnym wpisie blogowym ma zupełnie inną wagę. Dlatego łączymy dane SEO z danymi o konwersjach.

Skala problemubardzo wysoka

Błąd w szablonie, który powtarza się na tysiącach adresów, ma pierwszeństwo przed pojedynczą usterką, nawet jeśli z osobna wyglądają podobnie.

Nakład pracywysoka

Zmiany szybkie i tanie, a mające realny wpływ, wdrażamy w pierwszej kolejności. Duże przebudowy rozkładamy na etapy, żeby nie blokowały reszty prac.

Ryzyko wdrożeniaistotna

Niektóre zmiany, jak modyfikacja adresów czy struktury kategorii, mogą wywołać przejściowe wahania. Oznaczamy je i opisujemy, jak przeprowadzić je bezpiecznie.

Zależności między zadaniamiistotna

Część rekomendacji ma sens dopiero po wykonaniu innych, na przykład rozbudowa treści po uporządkowaniu kanibalizacji. Kolejność listy to uwzględnia.

Kiedy audyt

Osiem sytuacji, w których audyt SEO zwraca się najszybciej

Audyt nie musi być coroczną formalnością. Najwięcej daje wtedy, gdy stoisz przed decyzją albo musisz zrozumieć, co się stało z ruchem z Google.

01

Przed rozpoczęciem pozycjonowania

Audyt pokazuje punkt wyjścia i pozwala zaplanować pierwsze miesiące prac tak, by budżet szedł na działania o największym wpływie, a nie na gaszenie pożarów odkrywanych po drodze.

02

Po spadku ruchu z Google

Trzeba ustalić, czy przyczyną jest błąd techniczny, zmiana na stronie, aktualizacja algorytmu czy działania konkurencji. Każda z nich wymaga innej reakcji, o czym piszemy przy audycie zgodności z algorytmami.

03

Przed migracją lub przebudową

Nowy szablon, nowy CMS, zmiana domeny lub struktury adresów. Audyt przed migracją chroni widoczność budowaną latami i pozwala uniknąć spadków, które trudno potem odrobić.

04

Po wdrożeniu nowej strony

Kontrola po starcie wyłapuje pozostawione blokady dla robotów, brakujące przekierowania i błędy szablonów, które łatwo przeoczyć w ostatnich dniach przed publikacją.

05

Przy zmianie agencji

Nowy wykonawca dostaje rzetelny obraz sytuacji zamiast domysłów, a Ty zyskujesz niezależną ocenę dotychczasowych działań i jasne kryteria rozliczania kolejnych.

06

Gdy sklep szybko rośnie

Nowe kategorie, filtry i tysiące produktów mnożą liczbę adresów. Audyt pomaga zapanować nad indeksem i strukturą, zanim bałagan zacznie ograniczać widoczność całego sklepu.

07

Przed wejściem na nowe rynki

Wersje językowe, oznaczenia hreflang, domeny krajowe albo katalogi – to decyzje, które trudno później odwrócić. Warto podjąć je na podstawie analizy, a nie przyzwyczajeń programisty.

08

Gdy treści nie przynoszą ruchu

Regularnie publikujesz, a ruch nie rośnie? Audyt pokaże, czy problemem jest dobór tematów, dopasowanie do intencji, kanibalizacja, czy po prostu brak indeksowania nowych tekstów.

W skrócie

Migracja bez strat: absolutne minimum

  • Pełna lista adresów i ich wartości
  • Mapa przekierowań jeden do jednego
  • Kontrola wersji testowej przed startem
  • Weryfikacja przekierowań po starcie
  • Nowe mapy witryny w Search Console
  • Monitoring przez kolejne tygodnie
Zaplanuj migrację z nami
Migracja i przebudowa

Audyt SEO przy migracji: jak nie stracić widoczności przy zmianie strony

Migracja – zmiana domeny, systemu CMS, struktury adresów albo samego szablonu – to moment, w którym najłatwiej stracić ruch zbudowany przez lata. Google musi na nowo odkryć, pobrać i ocenić strony, a każdy brakujący sygnał spowalnia ten proces. Dobrze przygotowana migracja zwykle przechodzi bez większych wahań, źle przygotowana potrafi oznaczać spadki trwające miesiącami.

Przed migracją: inwentaryzacja tego, co ma wartość

Zaczynamy od pełnej listy adresów starej strony, zebranej z crawla, mapy witryny, Search Console, Analytics i narzędzi do analizy linków. Każdemu adresowi przypisujemy wartość – ruch, konwersje, linki zewnętrzne – bo to ona decyduje, co musi zostać zachowane. Na tej podstawie powstaje mapa przekierowań jeden do jednego, a nie zbiorcze przekierowanie wszystkiego na stronę główną, które Google zwykle traktuje jak stronę nieistniejącą.

Sprawdzamy też nową wersję na środowisku testowym: czy zachowano treści i nagłówki ważnych stron, czy tytuły i opisy nie zostały zastąpione domyślnymi, czy dane strukturalne, linkowanie wewnętrzne i okruszki działają jak wcześniej, czy wersja mobilna zawiera tę samą treść. Środowisko testowe powinno być niedostępne dla robotów, ale w taki sposób, by blokada nie przeszła razem z kodem na produkcję.

Zmiana szablonu to też migracja

Często zapomina się, że migracją jest nie tylko zmiana domeny czy systemu, ale także nowy szablon na tym samym CMS-ie. Nawet gdy adresy się nie zmieniają, nowy wygląd może usunąć część treści, zmienić hierarchię nagłówków, ograniczyć linkowanie wewnętrzne albo spowolnić stronę. Dlatego także przy odświeżeniu wyglądu porównujemy kluczowe podstrony przed zmianą i po niej.

W dniu startu i tuż po nim

Po uruchomieniu nowej strony weryfikujemy przekierowania na pełnej liście adresów, plik robots.txt i mapy witryny, tagi noindex oraz adresy kanoniczne. Przy zmianie domeny korzystamy z narzędzia do zmiany adresu w Search Console. Przesyłamy nowe mapy witryny i codziennie obserwujemy raporty indeksowania oraz błędy, żeby reagować, zanim problem odbije się na ruchu.

Kilka tygodni później

Porównujemy widoczność, ruch i indeksowanie z okresem sprzed migracji, szukamy adresów, które straciły pozycje, i sprawdzamy, czy Google regularnie odwiedza nowe strony. Przekierowania ze starych adresów utrzymujemy długo – Google zaleca co najmniej rok – a linki wewnętrzne aktualizujemy tak, by prowadziły bezpośrednio do nowych adresów, a nie przez przekierowania. Jeśli dopiero planujesz nową stronę, zobacz także, jak podchodzimy do tworzenia stron internetowych.

Najczęstszy błąd: migracja planowana wyłącznie jako projekt graficzny i programistyczny. Specjalista SEO powinien być włączony już na etapie projektowania struktury i adresów, a nie dzień przed startem nowej strony.
W skrócie

Na co patrzymy w sklepie

  • Nawigacja fasetowa i filtry
  • Warianty produktów i adresy kanoniczne
  • Produkty niedostępne i wycofane
  • Opisy kategorii i produktów
  • Dane strukturalne produktu
  • Zgodność danych z Merchant Center
Zapytaj o audyt sklepu
E-commerce

Audyt SEO sklepu internetowego: tysiące adresów, kilka szablonów

Sklep internetowy to dla audytu zupełnie inna skala niż strona firmowa. Setki kategorii, tysiące produktów, filtry, warianty, paginacja i treści generowane automatycznie sprawiają, że drobna decyzja w szablonie powtarza się na ogromnej liczbie adresów. Dlatego w sklepach analizujemy przede wszystkim szablony i reguły, a pojedyncze podstrony traktujemy jako przykłady, na których pokazujemy problem.

Filtry, warianty i nawigacja fasetowa

Filtry po kolorze, rozmiarze, cenie czy marce są wygodne dla klientów, ale każda ich kombinacja może tworzyć nowy adres. Bez kontroli robot trafia na ogromną liczbę wariantów tej samej listy produktów. W audycie ustalamy, które kombinacje mają potencjał wyszukiwań i powinny mieć własne, indeksowane strony, na przykład „buty do biegania damskie”, a które należy wyłączyć z indeksowania lub z przeszukiwania. Sprawdzamy też, jak sklep obsługuje warianty produktów – czy kolor i rozmiar to osobne strony, czy jeden adres – i czy adresy kanoniczne są ustawione spójnie.

Karty produktów i kategorie

Na kartach produktów najczęściej spotykamy opisy skopiowane od producenta, identyczne u wielu sprzedawców, brak danych strukturalnych produktu albo dane niezgodne z ceną i dostępnością widoczną na stronie. Oceniamy, co dzieje się z produktami niedostępnymi i wycofanymi: czy znikają z błędem 404, czy zostają z informacją i propozycją zamienników. Kategorie analizujemy jako strony docelowe dla najważniejszych fraz – sprawdzamy, czy mają unikalny opis, rozsądną paginację i linki do podkategorii.

Integracje i dane produktowe

W sklepach wiele elementów SEO zależy od systemu i integracji: generatorów map witryny, wtyczek do danych strukturalnych, pliku produktowego dla Google Merchant Center czy aplikacji do opinii. Sprawdzamy, czy te elementy ze sobą nie kolidują, na przykład czy dwie wtyczki nie generują zdublowanych danych strukturalnych, oraz czy informacje w Merchant Center zgadzają się z tym, co widać na stronie. Rekomendacje zapisujemy z uwzględnieniem ograniczeń konkretnej platformy – innych rozwiązań wymaga WooCommerce, innych PrestaShop czy Shopify – tak, by programista mógł je bezpośrednio wdrożyć.

Osobną kwestią jest wyszukiwarka wewnętrzna sklepu. Jej wyniki rzadko powinny trafiać do indeksu Google, ale dane o tym, czego szukają klienci, są bezcenne. Często pokazują frazy, dla których warto stworzyć nową kategorię lub stronę kolekcji, bo popyt istnieje, a w sklepie nie ma miejsca, które by na niego odpowiadało.

Wskazówka: przed audytem sklepu przygotuj listę najważniejszych kategorii i marek oraz informację, które filtry są najczęściej używane przez klientów. Pozwala to od razu skupić analizę na adresach, które zarabiają.
Nasze zasady

Zasady, którymi kierujemy się w każdym audycie SEO

Audyt ma być narzędziem pracy, a nie dokumentem do archiwum. Dlatego trzymamy się kilku reguł, które odróżniają użyteczny raport od długiej listy uwag.

Najpierw wpływ, potem kompletność

Nie przepisujemy wszystkiego, co znajdzie narzędzie. Opisujemy to, co ma znaczenie dla widoczności i sprzedaży, a drobne usterki zbieramy w osobnym załączniku, żeby nie przesłaniały najważniejszych zadań.

Dowód przy każdym wniosku

Każda rekomendacja ma przykładowe adresy, zrzuty z Search Console lub dane z crawla. Programista i redaktor widzą dokładnie, czego dotyczy problem, i mogą samodzielnie sprawdzić efekt poprawki.

Wyłącznie metody zgodne z wytycznymi

Proponujemy działania zgodne z wytycznymi Google dotyczącymi wyszukiwarki. Nie rekomendujemy schematów wymiany linków, ukrytych treści ani innych technik, które mogą skończyć się działaniami ręcznymi wobec serwisu.

Język zrozumiały dla całego zespołu

Raport piszemy tak, by zrozumiał go także właściciel firmy. Część techniczną uzupełniamy konkretnymi instrukcjami dla programisty, a część treściową – wskazówkami dla redaktora.

Bez obietnic konkretnych pozycji

Audyt wskazuje, co ogranicza widoczność i jak to naprawić. Nie gwarantujemy miejsc w wynikach, bo zależą one także od konkurencji i decyzji wyszukiwarki. Obiecujemy rzetelną diagnozę i plan, który da się wdrożyć.

Wsparcie po oddaniu raportu

Po omówieniu odpowiadamy na pytania pojawiające się podczas wdrożenia i możemy sprawdzić, czy zmiany zostały wprowadzone poprawnie, zanim przejdziesz do kolejnych zadań.

FAQ

Audyt SEO: najczęstsze pytania

Zebraliśmy pytania, które najczęściej słyszymy przed rozpoczęciem audytu – o czas, dostępy, efekty i to, co dzieje się po oddaniu raportu.

Ile trwa audyt SEO?
To zależy przede wszystkim od wielkości i złożoności serwisu oraz od tego, jak szybko otrzymamy dostępy do danych. Audyt niewielkiej strony firmowej i sklepu z tysiącami produktów to zupełnie inne projekty. Konkretny termin podajemy w ofercie po wstępnym przeglądzie serwisu i trzymamy się go, informując o postępach.
Jakich dostępów potrzebujecie do audytu?
Najważniejszy jest dostęp do Google Search Console i Google Analytics 4. Przy większych serwisach prosimy także o logi serwera, a czasem o podgląd panelu CMS, by sprawdzić ustawienia szablonów. Nie potrzebujemy haseł administratora – wystarczą uprawnienia nadane naszemu kontu, które po zakończeniu prac możesz odebrać.
Czy sam audyt poprawi pozycje strony?
Nie – pozycje poprawia wdrożenie rekomendacji, a nie sam dokument. Tempo efektów zależy od skali problemów i konkurencji: poprawki blokujące indeksowanie potrafią dać efekt stosunkowo szybko, a rozbudowa treści czy wzmacnianie autorytetu to praca na dłuższy czas. Nie gwarantujemy konkretnych pozycji, bo o kolejności wyników decyduje wyszukiwarka.
Czy wdrażacie rekomendacje z audytu?
Tak. Możemy wdrożyć zmiany w ramach pozycjonowania lub osobnego zlecenia. Jeśli wolisz pracować z własnym programistą i redaktorem, przygotujemy dla nich szczegółowe instrukcje i odpowiemy na pytania w trakcie wdrażania.
Czym audyt SEO różni się od audytu on-site?
Audyt on-site dotyczy elementów znajdujących się na samej stronie: techniki, struktury i treści. Audyt SEO łączy tę część z analizą czynników zewnętrznych – profilu linków, widoczności domeny i pozycji konkurencji – dzięki czemu daje pełniejszy obraz przyczyn, dla których strona jest lub nie jest widoczna.
Czy audyt obejmuje analizę słów kluczowych?
W audycie oceniamy, jak istniejące podstrony odpowiadają na ważne frazy, i wskazujemy luki tematyczne względem konkurencji. Pełna analiza słów kluczowych, z budową mapy fraz dla całego serwisu, to osobna usługa, którą można zamówić razem z audytem.
Jak często warto robić audyt SEO?
Pełny audyt warto przeprowadzić przed rozpoczęciem pozycjonowania, przy migracji, po dużych zmianach na stronie i po wyraźnych spadkach ruchu. W serwisach, które szybko się zmieniają, takich jak sklepy czy portale, opłaca się też okresowy przegląd. Między audytami wystarcza stały monitoring Search Console i kluczowych wskaźników.
Czy audyt jest możliwy bez dostępu do Search Console?
Częściowo tak, bo crawl i narzędzia zewnętrzne pokazują wiele problemów. Bez danych od Google wnioski dotyczące indeksowania, zapytań i kliknięć są jednak mniej pewne. Dlatego zawsze zalecamy założenie Search Console, najlepiej jako usługi obejmującej całą domenę, nawet jeśli audyt startuje bez historii danych.
Czy audyt uwzględnia SEO lokalne?
Jeśli firma pozyskuje klientów z określonego obszaru, tak. Sprawdzamy Profil Firmy w Google, spójność nazwy, adresu i telefonu w sieci, podstrony lokalne, dane strukturalne firmy oraz to, jak strona radzi sobie w wynikach z mapą.
Czy sprawdzacie, czy na stronę nałożono karę?
Sprawdzamy raport działań ręcznych w Search Console, który informuje o sankcjach nałożonych przez pracowników Google. Spadki niezwiązane z działaniami ręcznymi analizujemy w kontekście aktualizacji algorytmów, zmian na stronie i działań konkurencji, bo potoczne „filtry” mają zwykle bardzo różne przyczyny.
Co, jeśli strona działa na frameworku JavaScript?
Wtedy szczególnie dokładnie sprawdzamy renderowanie: porównujemy kod wysyłany przez serwer z treścią widoczną po wykonaniu skryptów, korzystamy z narzędzia do sprawdzania adresu URL w Search Console i oceniamy, czy linki są zwykłymi odnośnikami. W razie potrzeby rekomendujemy renderowanie po stronie serwera lub inne rozwiązanie, które ułatwia robotom dostęp do treści.
Czy audyt obejmuje wersje językowe serwisu?
Tak. Sprawdzamy strukturę wersji językowych, poprawność oznaczeń hreflang, duplikaty treści między rynkami i to, czy użytkownicy oraz roboty trafiają na właściwą wersję. Przy wejściu na nowy rynek pomagamy wybrać model: osobne domeny, subdomeny lub katalogi.
Czy audyt uwzględnia odpowiedzi generowane przez AI w wyszukiwarce?
Podstawy pozostają te same: strona musi być indeksowana, zrozumiała dla robotów i wiarygodna. Oceniamy, czy treści jasno odpowiadają na pytania użytkowników, czy mają czytelną strukturę, dane strukturalne i sygnały eksperckie. Nie obiecujemy cytowania w odpowiedziach AI, bo o doborze źródeł decyduje wyszukiwarka.
Czy audyt obejmuje usunięcie szkodliwych linków?
W audycie wskazujemy linki ryzykowne i oceniamy, czy wymagają jakiegokolwiek działania. Google w większości przypadków samodzielnie pomija odnośniki niskiej jakości, dlatego narzędzie do zrzekania się linków rekomendujemy tylko w uzasadnionych sytuacjach, na przykład po działaniu ręcznym za nienaturalne linki albo przy dużej skali odnośników pozyskanych niezgodnie z wytycznymi.
Czy audyt może zaszkodzić stronie?
Nie. Audyt to analiza, która niczego w serwisie nie zmienia. Jedynym obciążeniem jest crawl, ale jego tempo dopasowujemy do możliwości hostingu, a przy dużych lub wrażliwych serwisach uzgadniamy termin i intensywność skanowania z administratorem.
Czy otrzymam rekomendacje dotyczące treści, czy tylko techniczne?
Jedne i drugie. Wskazujemy, które podstrony rozbudować, które połączyć, a które usunąć lub przekierować, oraz jakich tematów brakuje w porównaniu z konkurencją. Samo pisanie nowych tekstów to osobna praca, którą możemy wykonać w ramach content marketingu.
Czy można zrobić audyt strony, która jeszcze nie działa?
Tak. Audyt wersji testowej przed startem obejmuje strukturę adresów, szablony, linkowanie wewnętrzne, dane strukturalne i plan przekierowań ze starej strony. Potrzebujemy wtedy dostępu do środowiska testowego, które powinno pozostać zamknięte dla robotów wyszukiwarek.
Czy oceniacie także hosting i serwer?
W zakresie, w jakim wpływają na SEO: sprawdzamy czas odpowiedzi serwera, błędy z grupy 5xx, konfigurację HTTPS oraz przekierowania między wersjami domeny. Nie przeprowadzamy natomiast audytu bezpieczeństwa serwera – to zadanie dla administratora lub specjalisty od bezpieczeństwa.
Czy audyt obejmuje dostępność strony dla osób z niepełnosprawnościami?
Częściowo, bo wiele elementów dostępności pokrywa się z dobrymi praktykami SEO: teksty alternatywne grafik, logiczna hierarchia nagłówków, opisowe linki czy czytelna struktura strony. Pełną ocenę zgodności ze standardami dostępności warto jednak zlecić specjalistom zajmującym się tym obszarem.
Czy otrzymam wycenę wdrożenia rekomendacji?
Tak, jeśli chcesz, żebyśmy zajęli się wdrożeniem. Przy każdej rekomendacji szacujemy nakład pracy, a po omówieniu raportu przygotowujemy wycenę dla wybranych zadań. Możesz też przekazać raport własnemu programiście i zlecić nam jedynie kontrolę wykonanych zmian.
Czy współpracujecie z firmami spoza Krakowa?
Tak. Nasze biuro znajduje się w Krakowie przy ul. Rybitwy 22/325, a audyty SEO prowadzimy zdalnie dla firm z całej Polski. Dostępy nadaje się online, a raport omawiamy podczas spotkania wideo.
W jakiej formie otrzymam wyniki audytu?
Otrzymasz raport z opisem problemów, przykładami i rekomendacjami ułożonymi według priorytetów oraz załączniki z listami adresów do poprawy. Wyniki omawiamy na spotkaniu online, podczas którego ustalamy, kto i w jakiej kolejności wdraża poszczególne zadania.
Przygotowanie

Lista kontrolna: co przygotować przed audytem SEO

Nie wszystkie punkty są obowiązkowe, ale każdy z nich skraca czas pracy i sprawia, że rekomendacje lepiej pasują do Twojej sytuacji.

  • Dostęp do Google Search Console. Najlepiej do usługi obejmującej całą domenę, zweryfikowanej przez rekord DNS.
  • Dostęp do Google Analytics 4. Z oznaczonymi zdarzeniami kluczowymi, takimi jak zakupy, formularze czy telefony.
  • Lista najważniejszych usług i kategorii. Strony, które zarabiają lub powinny zarabiać, z krótkim uzasadnieniem.
  • Lista realnych konkurentów. Firmy, z którymi walczysz o klientów, a nie tylko te, które widać w wynikach wyszukiwania.
  • Historia zmian. Migracje, nowe szablony, zmiany adresów i wcześniejsze działania SEO, najlepiej z przybliżonymi datami.
  • Informacje techniczne. System CMS, hosting oraz osoba lub firma, która będzie wdrażać zmiany w kodzie.
  • Frazy, na których Ci zależy. Jeśli masz taką listę, pomoże nam szybciej ocenić dopasowanie treści.
  • Logi serwera. Przy dużych serwisach eksport z ostatnich tygodni albo kontakt do administratora hostingu.
Słowniczek

Słowniczek pojęć z raportu SEO

W raporcie staramy się unikać żargonu, ale części terminów nie da się zastąpić. Oto najważniejsze z nich.

Crawl
Przejście przez serwis przez robota wyszukiwarki lub narzędzie, które go naśladuje, z zapisaniem informacji o każdym napotkanym adresie.
Indeksowanie
Dodanie strony do bazy wyszukiwarki, z której powstają wyniki. Strona niezaindeksowana nie może się pojawić w Google, niezależnie od jakości treści.
Adres kanoniczny
Wskazanie, która z kilku podobnych lub identycznych stron jest wersją główną. Google traktuje je jako sugestię, a nie bezwzględne polecenie.
Noindex
Dyrektywa w kodzie strony lub nagłówku odpowiedzi serwera, która prosi wyszukiwarkę o niewyświetlanie strony w wynikach.
robots.txt
Plik w głównym katalogu domeny określający, które części serwisu roboty mogą przeszukiwać. Blokada w robots.txt nie gwarantuje usunięcia adresu z indeksu.
Mapa witryny XML
Plik z listą adresów, które właściciel chce zgłosić wyszukiwarce. Powinna zawierać wyłącznie strony kanoniczne, dostępne i przeznaczone do indeksowania.
Core Web Vitals
Zestaw wskaźników Google opisujących doświadczenie użytkownika: LCP (czas wyświetlenia największego elementu), INP (reakcja na interakcje) i CLS (stabilność układu).
Kanibalizacja
Sytuacja, w której kilka podstron tego samego serwisu konkuruje o te same zapytania, przez co żadna nie osiąga pełnego potencjału.
Intencja wyszukiwania
Cel, z jakim użytkownik wpisuje zapytanie: chce się czegoś dowiedzieć, porównać opcje, kupić albo trafić na konkretną stronę.
Hreflang
Oznaczenie wskazujące wyszukiwarce wersje językowe lub regionalne tej samej strony, tak by użytkownik trafił na właściwą wersję.
Przekierowanie 301
Stałe przekierowanie ze starego adresu na nowy. Podstawowe narzędzie przy migracjach i zmianach struktury, pozwalające zachować sygnały starej strony.
Dane strukturalne
Uporządkowany opis zawartości strony w formacie zrozumiałym dla wyszukiwarek, najczęściej zgodny ze słownikiem schema.org. Umożliwia między innymi wyświetlanie wyników rozszerzonych.
Googlebot
Robot indeksujący Google, który odwiedza strony, pobiera ich zawartość i przekazuje ją do przetworzenia. Jego wizyty można zobaczyć w logach serwera i w statystykach indeksowania w Search Console.
Strona osierocona
Podstrona, do której nie prowadzą żadne linki wewnętrzne. Robot może ją znaleźć tylko przez mapę witryny lub linki zewnętrzne, a jej znaczenie w serwisie pozostaje niejasne.
Działanie ręczne
Sankcja nałożona na serwis przez pracownika Google po stwierdzeniu naruszenia zasad dotyczących spamu. Informacja o niej pojawia się w odpowiednim raporcie Search Console.
CTR
Współczynnik klikalności, czyli odsetek wyświetleń wyniku, które zakończyły się kliknięciem. Niski CTR przy wysokiej pozycji często wskazuje na mało zachęcający tytuł lub opis.
E-E-A-T
Skrót z wytycznych Google oznaczający doświadczenie, wiedzę specjalistyczną, autorytatywność i wiarygodność – cechy, które pomagają oceniać jakość treści.
Audyt SEO

Sprawdźmy, co naprawdę ogranicza widoczność Twojej strony

Podaj adres serwisu i napisz, czego oczekujesz od audytu. Odpowiemy z propozycją zakresu i terminem realizacji.

4.9/5 - 1468

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarze są moderowane.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie

Bezpłatnie sprawdzimy Twoją stronę i zaproponujemy plan działań. Odpowiadamy tego samego dnia, dyżur eksperta 24/7.